niedziela, 20 maja 2012

Beginning


Beginnings were never easy. They always bring me a lot of problems. Someone said that no matter how you start, it's important how you finish, but actually everything depends on the good start. When we start something it's kind of like you open a new chapter of our life, new episode. Just like in my case. I've waited my entire life to create fashion blog, but I haven't got enough time, I was busy or maybe just too lazy. A couple days ago I made the ultimate decision about creating it, what you can see now. I thought that it'll be the best gift for my 18th birthday :)

First of all my name is Kuba and as I wrote I'm almost 18. I love fashion. I always loved. I adore using it to create reality.

My style is very hard to categorize. To be quite honest I have never planned to have my one, plain concept of what I wear. Everything goes on the way what I want to wear and it depends of my mood. But I'm always spontaneous. I adore nonchalance. I like everything what is old, too big, dirty and holed. My wardrobe bursts of vintage clothes and jewelry. When I have a free time I'm looking something special in second hand stores, to modify it, reconstruct and make it unique. I'm no limited in colors case, but I used to wear black, white and grey clothes.

I really don't care about free clothes or free invitations to fashion events, as it recently has become popular in fashion bloggers circle. I just want to inspire people, give them lot of interesting ideas and the mostly I'd like to encourage to experiment with fashion. There's nothing more amazing than playing with our look and clothes.

I'd like to invite you to comment and follow the blog. Say what you think, evaluate and criticize, because nothing is more motivating than criticism :)

______________________________________________________________________________________________________


Początki nigdy nie są łatwe. Od zawsze przysparzały mi najwięcej problemów. Mówi się, że nie ważne jak się zaczyna, a jak się kończy, ale tak naprawdę od dobrego startu zależy wiele. Kiedy coś zaczynamy otwieramy przy tym jakiś nowy rozdział, nowy epizod. Tak też jest w moim przypadku. Od dawien dawna marzył mi się blog modowy. Nigdy jednak takowy nie powstał, bo zawsze coś stawało mi na drodze - a to brak czasu, a to brak chęci, a czasami po prostu moje własne lenistwo. Kilka dni temu podjąłem ostateczną decyzję o tym, że to co właśnie macie przed oczami powstanie. Stwierdziłem, że będzie idealny prezent od samego siebie na moje urodziny, które już za 19 dni.

Przede wszystkim mam na imię Kuba i jak wcześniej nadmieniłem za niecałe 3 tygodnie kończę 18 lat. Kocham modę. Zawsze kochałem. Uwielbiam się nią bawić i za jej pomocą kreować rzeczywistość. Przynosi mi to mnóstwo frajdy, szczególnie jeżeli chodzi o polskie realia.

Jeżeli chodzi o mój styl to bardzo ciężko go zaszufladkować. Raczej nie mam szablonu tego, jak będą wyglądać moje outfity. Wszystko działa na zasadzie tego, na co mam obecnie ochotę i jaki mam obecnie nastrój. Wszystko jest raczej bardzo spontaniczne. Kocham nonszalancje. Wszystko co stare, rozwleczone, poplamione, pomięte i za duże jest czymś, co uwielbiam. Ciuchy i biżuteria vintage to również coś, od czego moja szafa pęka w szwach. Gdy tylko mam czas, buszuje po second handach w poszukiwaniu czegoś, co przy kilku przeróbkach da mi coś unikatowego. W kwestiach kolorystycznych staram się nie ograniczać, jednak raczej skłaniam się ku czerniom, bielom i szarościom.

Nie zależy mi na darmowych ciuchach czy wejściach na różne imprezy modowe, bo to ostatnio stało się ideą blogerek i blogerów. Mnie przede wszystkim chodzi o to by inspirować ludzi, podrzucać im fajne pomysły i głównie żeby zachęcić do eksperymentowania z modą. Nie ma nic lepszego niż zabawa wyglądem i ubraniami.

Żeby nie nudzić dłużej chce zaprosić wszystkich do komentowania i obserwowania bloga. Wypowiadajcie się, oceniajcie, krytykujcie. Szczególnie to ostatnie. Nic nie motywuje bardziej niż krytyka, szczególnie konstruktywna :)

xoxo Estilover


2 komentarze:

  1. Zdecydowanie za mało dobrze ubranych ludzi w Kielcach.

    OdpowiedzUsuń